Życie choć piękne, tak kruche jest…

Życie choć piękne, tak kruche jest …

Gdy jako mała dziewczynka spędzałam wakacje u Dziadków, dawałam im się we znaki marudzeniem, że strasznie tęsknię do domu, do swoich Rodziców. Pamiętam jak dziś, gdy leżąc na łóżku obok kuchennego okna usłyszałam słowa piosenki „Życie choć piękne, tak kruche jest…” i te uczucia, które mnie ogarnęły. Uświadomiłam sobie wtedy, że tak właśnie jest. W jednym momencie, w jednej sekundzie może się wydarzyć coś, co bezpowrotnie może mi zabrać kogoś bliskiego, może zabrać mnie. I zostanie pustka – wielka, czarna, przejmująca i rozdzierająca serce pustka.

Poczułam ogromny smutek, wręcz rozpacz i przerażenie. Niemal namacalny ból, który wywołał jeszcze większy żal o różne niesnaski, które miały miejsce w moim rodzinnym domu. Często dochodziło w nim do kłótni, których choć bardzo chciałam i próbowałam (tak, ja – kilkuletnia dziewczynka), nie potrafiłam powstrzymać. Często złościłam się na Rodziców, czasem też na Rodzeństwo, a w tamtej chwili tak wiele we mnie pękło. Czym bowiem są wszelkie spory w obliczu dnia, gdy będziemy musieli się zmierzyć z czyimś odejściem?

Wiele razy w swoim życiu, gdy wchodziłam z kimś z rodziny na „wojenną” ścieżkę (a było ze mnie dość uparte i zawzięte dziecię) starałam się stopować pamięcią słów z piosenki. Pamięcią o tym, że przyjdzie dzień gdy tej osoby już nie będzie, a przykre słowa zostaną ciemną skazą na naszej relacji. Niestety nie zawsze tak szybko, o ile w ogóle udawało mi się ukoić swoją złość, żal, czy pretensje. Przez lata byłam w dość chłodnych stosunkach z jedną ze swoich Babć. W wielu kwestiach miałam zdecydowanie odmienne zdanie, a poza tym w dzieciństwie bardzo zawiodła moje zaufanie.

Wiem, że miała w sobie wiele mądrości, której ja w swoim uporze nie chciałam dostrzec. Jej często powtarzane słowa „Szanujcie się nawzajem” najbardziej zapadły mi w pamięć. Gdy zaczęła chorować i wymagać opieki miałam nadzieję, że trochę wymyśla, trochę udaje. Gdy mówiła, że jej czas dobiega końca, uśmiechałam się mówiąc: „Oj Babciu, ludzie żyją nawet 100 lat, nie ma gdzie się śpieszyć”.

Życie choć piękne, tak kruche jest

…wystarczy jedna chwila, by zgasić je.

Okazało się, jednak, że miała rację… „Jej księga została zapisana” jak mawiała. Miałam wielkie szczęście, by parę nocy wcześniej mając „dyżur” przy jej łóżku móc jej powiedzieć dwa najważniejsze słowa: KOCHAM CIĘ. Byłam pewna, że śpi. Nie spała i pomimo swego stanu odpowiedziała. Nawet nie jestem w stanie wyrazić jak wdzięczna jestem za ten moment… Zniknęły wszelkie dawne żale, pretensje. Była tylko cisza, noc i spokój.

Gdy po paru dniach trzymałam jej dłonie słysząc dźwięk  jej ostatnich tchnień i naszych wymawianych we łzach modlitw wiedziałam, że zmienia się moje życie. Nigdy nie byłam tak blisko granicy światów i wiedziałam, że zostanie to we mnie na zawsze. Od tamtych dni minęły już cztery lata, a w moim życiu doszło do wielu zmian w imię wspominanego tak często przez moją Babcię Nadzieję – szacunku, ale o tym kiedy indziej.

Niech słowa piosenki Golden live i słynne „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.” pozostaną też w Twoim sercu, gdy za długo będziesz odczuwał gniew na kogoś, z kim może po prostu warto się na zgodę przeprosić i przytulić… <3 <3 <3

Życie choć piękne, tak kruche jest …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *