Jak wybaczyć sobie i innym – oto jest pytanie…
Niespodzianka! Wśród listy tematów, o których chciałam dziś napisać nie było tego, o którym ten tekst będzie… Będzie o wybaczeniu. Dlaczego? Ponieważ temat ten dość często do mnie wraca, został poruszony w mojej porannej rozmowie na temat lektury „Chaty” oraz rzucił się mi się w oczy poniższym tekstem, gdy otworzyłam przed chwilą swój dziennik:
„Jeśli kochasz wyzwania to mam dla Ciebie wyjątkowo trudne – spróbuj wszystko wszystkim wybaczyć.”
Cytat należy do Reginy Brett, która po przejściach związanych z nowotworem stworzyła cykl książek z inspirującymi życiowymi lekcjami. Są to między innymi „Jesteś cudem.” i „Bóg nigdy nie mruga.”
Jak dla mnie to wystarczające powody – poczułam się „wezwana do tablicy”.
Od czego zacząć? Jak zwykle od siebie i dość przewrotnie tego, co powoduje brak przebaczenia w naszym życiu.
Jak wybaczyć? Dlaczego to nie takie proste?
Jeśli są rzeczy, których wciąż sobie samym nie wybaczyliśmy (złe uczynki, nieodpowiednie zachowania, błędne wybory) – jest to niczym kula u nogi, która nie pozwala iść naprzód. Która powoduje ciągłe wracanie i wyrzucanie sobie błędów przeszłości. Przeszłości powtarzam! Która jest niczym wciąż rozdrapywana rana, której na własne życzenie nie pozwalamy się zagoić. Wracając wciąż do tego co było i czego w żaden sposób cofnąć nie możemy skutkować może niepotrzebnym smutkiem, niechęcią i użalaniem się nad sobą. Dziś natomiast nie jest ważne jak niegdyś postąpiliśmy, ale to co nam to dało. Jeśli w przeszłości źle potraktowałaś kogoś z rodziny, związałaś się z kimś, kto okazał się oszustem, okłamałaś bliską Ci osobę… Wybacz sobie! Wyciągnij wnioski i wybacz. Niegdyś sama żyłam w relacji, która daleka była od ważnych dla mnie wartości, oszukiwałam samą siebie i innych, że tak jest, a było zupełnie inaczej… Gdy choć na ułamek sekundy wraca do mnie żal i złość na siebie za to, że w ogóle na to pozwoliłam – odpuszczam, stwierdzając, że to było, tego już nie ma, już taka nie jestem i dziś (między innymi także dzięki tym przykrym zdarzeniom) mogę się cieszyć z tego gdzie jestem i jak żyję tu i teraz.
Jak w mojej głowie pojawia się wspomnienie przykrych zdarzeń, bolesnych przeżyć i okropnych słów, które wyryły się w mej pamięci – rozglądam się, oddycham głęboko i stwierdzam, że to było, jest za mną i po coś się wydarzyło – choćby po to by się z tego wydostać, osiągnąć i docenić wspaniałości, które właśnie wokół widzę.
Jak wybaczyć? Dlaczego warto?
Wybaczenie to proces. To, że chcesz wybaczyć sobie, czy innym nie oznacza, że w cudowny sposób zapomnisz o tym co się wydarzyło. O trudnych sytuacjach, kłamstwach, przykrych słowach, a mówiąc w skrócie o krzywdach, których doznałaś i/lub które wyrządziłaś. Wybaczenie jest jednak czymś najlepszym co możesz dla siebie uczynić. Tak, dla siebie. Czy myślisz, że tracąc zdrowie, spokój ducha i swój cenny czas na wracanie do dawnych uraz, tego jak ktoś cię potraktował i jak w ogóle mógł tak wobec Ciebie postąpić spędza sen z powiek Tobie czy jemu? Czy rozmyślając o dawnych zatargach, analizując po raz wtóry przykre sytuacje, w których uczestniczyłeś wywołujesz złość, żal i smutek w sobie czy w innej osobie? Odpuść, nie warto… Naprawdę najlepsze co możesz zrobić to wybaczyć.
Jak wybaczyć przez zrozumienie
Zrozumieć, że druga strona też jest człowiekiem i to z pewnością mającym problemy, często chorym bądź po prostu nie potrafiącym wielu rzeczy związanych z relacjami międzyludzkimi dlatego też może krzywdzić. Zaakceptuj to, nie wracaj do tych sytuacji myślami, a wyciągnij wnioski. Jeśli temat dotyczy osób nazwijmy to „dalszych”, może to najlepszy moment by przebaczyć i po prostu się z nimi pożegnać… Jeśli jest to kwestia osób Bliskich, Rodziny postaraj się zdystansować, jeśli to możliwe ograniczyć kontakt i… dać sobie czas. Przepracowanie dawnych krzywd, szczególnie traumatycznych i sięgających dzieciństwa wymaga sporo czasu, czasem nawet wsparcia terapeuty czy jakiejś wspólnoty, ale warto zacząć właśnie od kroków opartych na trosce o siebie. Przypominam, że zadręczanie się przeszłością z pewnością Ci nie służy wracaj więc do tego co tu.
„Wszystko zdarza się tylko raz. I nigdy nie wraca. Jeśli będziesz próbowała wskrzeszać przeszłe zdarzenia, ominiesz to, co ma się wydarzyć w następnej kolejności” Graham Masterton
Wskazówki jak wybaczyć sobie
- Zrób co tylko możesz, aby być dla siebie łagodnym przyjacielem.
- Jeśli sytuacja tego wymaga – zmierz się z tym i przeproś osoby zainteresowane. Wierz mi, kamień z serca… (Pytanie jak przepraszać zostawiam na osobny wpis, a póki co zrób to szczerze i jak najlepiej potrafisz).
- Powtarzaj sobie „To było, teraz jestem zupełnie gdzie indziej”.
- Tak zwane użalanie się nad sobą to prosta droga do depresji… Nie idź w tę stronę!
- Z wszystkiego płynie jakaś nauka i wszystko ma swój sens.
- Zastanów się (i najlepiej wypisz) co przyniosły Ci te przykre wydarzenia (Ja na przykład po nieudanym związku dowiedziałam się czego na pewno nie chcę…)
- Nie trzymaj tego w sobie. Jeśli masz taką możliwość – wyspowiadaj się, jeśli nie – porozmawiaj i wyznaj to, co Ci doskwiera komuś zaufanemu.
- To co było nie wróci (o ile oczywiście popracujesz nad niepopełnianiem tych samych błędów)
- Uśmiechnij się! Jak nie do siebie, to do mnie! 😉 Jesteś teraz tutaj! Gratuluję! Przeżyłaś i masz przed sobą całe mnóstwo fajnych rzeczy do odkrycia! Zapewniam!
Wskazówki jak wybaczyć innym?
- Pamiętaj – to też tylko ludzie. Każdy z nas popełnia błędy.
- Zastanów się – chciałabyś, żeby ktoś wracał wciąż w myślach do rzeczy, na których Tobie powinęła się noga? Piekłyby Ci uszy.. :p
- Pamiętaj o sobie – wracając do dawnych uraz męczysz tylko i wyłącznie siebie.
- Znajdź (i najlepiej wypisz) rzeczy, których dzięki tej sytuacji się nauczyłaś, dowiedziałaś o sobie.
- Postaraj się współczuć – skoro ktoś wyrządza krzywdę z pewnością sam jej doznał – to przykre, ale często prawdziwe, możesz współczuć i życzyć tej osobie w myśli tego, by żyło się jej lepiej – zwykle najlepiej z dala od Ciebie.
Jeśli to kwestia Twoich Bliskich (zwykle rodziców) – zrozum, że byli tacy jacy potrafili. Cokolwiek między wami się wydarzyło – masz wpływ na to jak dziś Cię to ukształtuje. Wybacz i wyczyść kartę z ich przykrymi uwagami, bolesnymi słowami, …(wpisz dowolne) zaczynając z wolnym od żalu do nich sercem budować siebie. Relacje z Rodzicami są MEGA trudnym tematem, ale tak na zakończenie – zarówno z tych jak i innych możesz wyciągnąć cudne wnioski na temat tego jaka chcesz, a jaka być nie chcesz dla siebie i innych… Do dzieła!

